Nauka, kursy i edukacja
Matura i edukacja


6 lipca 2010

Dobrzy uczniowie, dobre wyniki?

Czy dobry wynik jest gwarancją studiów? Iza jest bardzo inteligentną dziewczyną, w liceum wybrała profil biologiczno- chemiczny, ponieważ bardzo chce być stomatologiem. Uczy się dobrze, dodatkowo chodzi na korepetycje z fizyki, a to wydatek da jej rodziców 35 zł za godzinę korepetycji raz w tygodniu. Ale nie jest to aż tak istotne, przecież chcą spełnić marzenia córki. Iza przystępowała do matury w roku 2007, poszło jej dobrze. Stresowała się wynikami, ale 30 czerwca, bo wtedy są ogłaszane wyniki, bardzo się cieszyła- miała łącznie 221 punktów na 300 możliwych, a trzeba zaznaczyć, ze pisała maturę z biologii, chemii i fizyki- wszystko na poziomie rozszerzonym. Wnikliwie obserwowała progi punktowe na akademiach medycznych i wiedziała, że z takim wynikiem w roku 2006 i 2005 na pewno dostała by się na akademię medyczną w Zabrzu, gdzie chciała bardzo studiować stomatologię. Jednak ostrożności nigdy nie za wiele, bo oprócz złożenia papierów na medycynę, Iza złożyła papiery na biologię, w razie gdyby coś jej się nie powiodło. Jednak z tym wynikiem już teraz nie brała tego pod uwagę. Nowa matura często nie pozwala się cieszyć, nawet gdy ma się. Dobre wyniki Rozczarowanie pojawiło się w dniu pierwszej listy rankingowej na stomatologie. Okazało się, że Iza nie dostała się, mało tego! Mimo tego, że miało być jeszcze około czterech list rankingowych miała naprawdę małe szanse, aby dostać się z listy rezerwowej. Izie załamał się świat- stomatologia to jej marzenie, dziwiła się dlaczego takie progi punktowe, matura nie wydawała sie prosta a mimo to ludzie mieli tak dużo punktów! Iza dostała się na biologię, ale nie poszła. Postanowiła cały rok pracować i uczyć na własną rękę, by za rok spróbować poprawić maturę i może wtedy uda jej się dostać na wymarzone studia. Rodzice i przyjaciele wspierali ją w tym bardzo, ale byli też tacy , którzy rzucali wścibskie komentarze, że to będzie zmarnowany rok, że kiedy ona wyjdzie za mąż jak za rok zacznie studiować, że powinna zacząć inne studia, że samemu to sie nie poduczy. Iza nie słuchała tych ludzi i miała rację. Rok później poprawiła maturę tylko z chemii o 8 punktów. To dało jej dostanie się na AM do Szczecina, martwiło ja to, ponieważ mieszka na południu Polski, ale pomyślała, ze to jej marzenie, więc nieważne gdzie się spełni. W Zabrzu ciągle była na rezerwowej, ale bliżej niż w zeszłym roku i w końcu 2 tygodnie przed rozpoczęciem roku akademickiego w Zabrzu ogłosili listę- Iza dostała się, była jedną z ostatnich, ale to nieważne. Odwołała studiowanie w Szczecinie. Trzeba się też zastanowić, jaki wpływ na wyniki ma dobór szkoły – publiczna lub niepubliczna szkoła? Gdzie nauczyciele więcej czasu poświęcają uczniom?