kurs, kursy

Nauka, kursy i edukacja
Matura i edukacja


7 października 2009

Śmierć Chruszczowa i beatyfikacja Kolbe

Chruszczow, zmarł w Moskwie. Jego pożegnanie nie stało się oficjalnym wydarzeniem.Jedenastego września 1971 roku były przywódca Związku Radzieckiego Nikita Siergiejewicz Chruszczow zmarł w wieku 77 lat w szpitalu kremlowskim na atak serca. Wiadomość o jego śmierci ukazała się dopiero 33 godziny później w „Prawdzie” zaledwie w formie zwykłej notatki, bez żadnego komentarza czy zdjęcia. Pogrzeb, który się odbył dwa dni później w Moskwie, w ogóle nie przypominał ceremonii, jakie towarzyszyły oficjalnym pożegnaniom mężów stanu. Co ciekawe, Chruszczowa pochowano nie jak byłych przywódców ZSRR w murach Kremla, lecz w dawnym klasztorze Nowodiewiczym, na cmentarzu przeznaczonym dla wybitnych mieszkańców Moskwy. Wśród osób uczestniczących w pogrzebie nie było ani jednego przedstawiciela KPZR, a także żadnego reprezentanta partii z innych krajów socjalistycznych. Wszystko to było pokłosiem tego, w jaki sposób rozstał się Chruszczow ze stanowiskiem I sekretarza KPZR. W październiku 1964 roku został zdymisjonowany niby „na własna prośbę”, a jego następcą został Leonid Breżniew. Ksiądz Maksymilian Maria Kolbe stał się pierwszą ofiarą kataklizmu II wojny światowej, która została beatyfikowana.W drugim dniu października 1971 r. zebrali się W Watykanie biskupi na tak zwanym Trzecim Synodzie Światowym w celu kontynuowania odnowy katolicyzmu w sposób ewolucyjny, biorąc pod uwagę specyfikę każdego regionu świata chrześcijańskiego. Siedemnastego października 1971 roku Papież Paweł VI i cały Kościół Katolicki wpisali na listę osób czczonych przez wiernych wyznających te religię, pierwszą z milionów ofiar hitlerowskiego barbarzyństwa, księdza Maksymiliana Marię Kolbego. W ten sposób uczczono przedstawiciela narodu, który w trakcie okupacji poniósł najbardziej straszliwe ofiary. To pamiętne wydarzenie obserwowali także liczni przedstawiciele Niemieckiej Republiki Federalnej, wraz z wysłannikiem rządu kanclerza Willy Brandta, wiceministrem sprawiedliwości A. Baeviem. Ksiądz Maksymilian był franciszkaninem z Niepokalanowa. Zginął w hitlerowskim obozie zagłady w Oświęcimiu, w komorze gazowej, ratując życie współwięźnia – taki właśnie obrał kurs. Nie tylko jednak śmierć o charakterze męczeńskim była powodem jego beatyfikacji. Także jego bardzo pracowite życie na misji w Japonii i w Polsce.